Inwazja stulatków

"Wszyscy pragną żyć długo, ale nikt nie chce być starym."
Jean de La Bruyère

 

W erze kamienia łupanego średnia długość życia najprawdopodobniej nie przekraczała 18-20 lat, a w czasach Chrystusa – 22. W średniowieczu ludzie żyli średnio 33 lata, a w XIX wieku mniej więcej 40 lat. Kiedy w roku 1869 kanclerz Rzeszy ustalił wiek emerytalny na 65 lat, natychmiast okrzyknięto jego decyzję „klątwą Bismarcka”, ponieważ tego wieku dożywali tylko nieliczni – ok. 7%  społeczeństwa.

Nasi przodkowie w odległej przeszłości nie mieli większych problemów związanych ze starością, ponieważ mało kto jej doczekał. Niewielu miało szansę dożyć sędziwego wieku, choć zdarzały się wyjątki. Już w erze kamienia łupanego niewielka część populacji osiągała wiek 30-40 lat. Wtedy to oprócz pokolenia rodziców i dzieci pojawiła się trzecia generacja – pokolenie starców. Ten okres należy uznać za prapoczątki rozwoju cywilizacyjnego.

Eksplozja długowieczności nastąpiła dopiero na początku XX wieku – i trwa nadal. Na początku  ubiegłego stulecia średni czas życia mieszkańca wysoko rozwiniętego kraju europejskiego wynosił ok. 55 lat, obecnie wydłużył się do mniej więcej 80 lat, a  przewiduje się że w ciągu następnej dekady osiągnie poziom 90 lat. Rekord należy do Japonii, gdzie kobiety żyją średnio 85 lat, zaś mężczyźni – 78. W Polsce jest pod tym względem nieco gorzej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2009 średnia długość życia w naszym kraju wynosiła 80 lat w przypadku kobiet oraz 71,5 u mężczyzn.


Kiedy właściwie zaczyna się starość?

Proces starzenia się organizmu zasadniczo rozpoczyna się w momencie narodzenia i trwa nieprzerwanie przez całe życie. Starość jest dopiero finałem owego procesu i jednocześnie ostatnią fazą życia, która nieuchronnie kończy się śmiercią.  Czas pojawienia się objawów związanych ze starością jest bardzo indywidualny i zależy od wielu czynników wewnętrznych (genetycznych) i zewnętrznych, czyli stylu i warunków życia, diety, czynników środowiskowych, wykształcenia, aktywności fizycznej i tym podobnych. Wyznaczając początek wieku senioralnego, najczęściej bierze się pod uwagę aspekty biologiczne, socjologiczne, ekonomiczne oraz psychiczne.

Wziąwszy to wszystko pod uwagę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że starość zaczyna się wieku 60 lat i dzieli się  na trzy etapy:

  • 60-75 lat – to wczesna starość, inaczej nazywana wiekiem podeszłym

  • 75-90 lat – późna starość czyli wiek starszy

  • 90 lat i więcej – długowieczność czyli wiek sędziwy.

Tyle mówią nam na ten temat poważne instytucje i naukowcy. A jak sami, w odczuciu społecznym, datujemy początek starości? Kiedy właściwie kończy się młodość, a zaczyna wiek podeszły? Badania takie przeprowadzili brytyjscy naukowcy z University of Kent, opierając się na wynikach Europejskiego Sondażu Społecznego obejmującego swoim zakresem ogromną liczbę 40 000 respondentów z 21 krajów. Okazało się, że poszczególne narody różnie widzą fazy życia człowieka.

Brytyjczycy za koniec młodości uznali przekroczenie 35 lat, po czym następował wiek średni, a początek starości datowali na 58 rok życia. Dla Portugalczyków starość rozpoczyna się już w wieku 51 lat (!), a dla Belgów dopiero w 64 urodziny, choć opieką geriatryczną objęci są już od 60 roku życia. Według Polaków (badanie CBOS z 2007 r.) starość rozpoczyna się w wieku 62 lat, a młodość tracimy w 35 roku życia.


Świat pełen dziarskich staruszków?

Wszystko wskazuje na to, że świat będzie pełen osób w jesieni życia. W USA prognozuje się, że co drugie dziecko, które w najbliższych latach przyjdzie na świat, ma szansę dożyć stu lat. Już dziś średnia życia Japonek, jak wspomniano powyżej, wynosi 87 lat.

W Polsce szacuje się, że do 2030 r. liczba 90-latków wzrośnie do 300 tysięcy, a populacja osób po 65 roku życia osiągnie poziom 9 mln osób. Faktem jest, że stulatek w Polsce – a żyje ich w naszym kraju około dwóch tysięcy – wreszcie przestał być traktowany jak swego rodzaju wybryk natury.

Zatem będziemy coraz starsi, ale czy zachowamy młodzieńczą energię i wigor? Niestety, cudowne  leki ani eliksiry młodości nie istnieją. Możemy jedynie mieć nadzieję, że postęp medycyny w połączeniu ze zdrowym trybem życia pomoże nam zredukować dolegliwości wieku starczego do minimum. Jest to chyba największe wyzwanie dla starzejącej się planety. Kolejnym problemem jest stworzenie sprawnego systemu pomocy i opieki nad seniorami, ale to już temat na inną opowieść…


Ciekawostki

  • Najstarszą osobą o udokumentowanej  metryce była Francuzka Jeanne Calment. Zmarła 4 sierpnia 1997 roku, osiągając wiek 122 lat i 164 dni. Wsławiła się tym, że mając 90 lat zawarła z prawnikiem umowę o dożywotnią rentę w zamian za dom. Wartość domu była równa pensji przewidzianej na 10 lat. Ostatecznie prawnik przepłacił trzykrotnie: rentę musiał wypłacać przez ponad 30 lat i co więcej, nie doczekał przejęcia nieruchomości, gdyż zmarł dwa lata przed panią Calment.

  • Obecnie najstarszym żyjącym człowiekiem wpisanym do Księgi Guinnessa jest Rican Emiliano Mercado Del Toro z Puerto Rico, który liczy sobie 115 lat.

Oprac. MK

Dodaj komentarz

Na podany adres e-mail zostanie wysłany link potwierdzający dodanie komentarza. Adres e‑mail nie będzie prezentowany na stronie.
Redakcja serwisu:

Pani Iwono, przede wszystkim głowa do góry! Jeśli chciałaby Pani nauczyć się języka, polecamy nasze bezpłatne lekcje dostępne na www.aterima-med.pl/niemiecki. Znajdzie tam Pani dialogi i ćwiczenia przygotowane specjalnie pod sytuacje związane z opieką Przygotowaliśmy także nagrania audio, które pomogą "osłuchać" się z językiem oraz wersje do druku. Zachęcamy także do poszukania filmów niemieckojęzycznych (ale z polskimi napisami). \nJeżeli jest Pani zainteresowana kursami stacjonarnymi, proszę pisać na kontakt@centrumjezykow.pl \n\nZapraszamy także do kontaktu bezpośredniego z naszymi Koordynatorami, którzy odpowiedzą na wszelkie wątpliwości.

Iwona:

JVstem opiekunka we Wloszech od10 lat,jestem technikiem radiologii.Czytam wszystko co piszecie o opiekunkach, chorobach,pierwszej pomocy,czytam komentarze.Ja na dzien dzisiejszy nie umie napisac bezblednie dzien dobry.Czytam,ze jedna z pan zdala kurs niemieckiego i mowi,ze jest nadal "tepa".A ja chcialabym pracowac w Niemczech.Co robic?\n

lenag:

szkoda ze u nas nie ma jeszcze tyle seniorow bo nie musialabym jezdxic do niemieckich